Dread to zwariowany typ. Swoją ksywę zawdzięcza rzadko spotykanej fryzurze tj. dredom. Wygląda tak, jakby zamiast suszyć włosy suszarką (jeśli w ogóle je myje) wkładał rano palce do kontaktu. Po mieście chodzi plotka, że Dread jest pacyfistą. Tak, jak jego koledzy, również wyprodukowani przez firmę Hog Wild Toys, Dred ma magnetyczne stopy i dłonie. Na dodatek całkiem nieźle wygina ciało. Nie ma zbyt wielu wielbicielek, ale za to ma wielu przyjaciół. No i czepia się trochę. Taką ma naturę. By go sprowokować wystarczy trochę metalu. Dread po prostu nie potrafi nad sobą panować.
Zdjęcia: materiały prasowe firma Hog Wild Toys.
W dzisiejszym świecie konsumpcji bardzo ciężko zachować umiar. Jakby się rodzice nie starali, to dzieci i tak mają na ogół wszystkiego dużo, a często zdecydowanie za dużo. I tutaj na pomoc przybywają przypinki inkipinki. Jest szansa, że uchronią przed koniecznością zakupu nastej koszulki, bo te posiadane są już na przykład za mało różowe. Badziki, taka też ich nazwa, są całkowicie autorskimi projektami, nie znajdziemy na nich gotowych szablonów czy klipartów, a tylko niepowtarzalną grafikę. Możliwości umiejscowienia jest praktycznie niezliczona ilość. A przy okazji pokażemy dzieciom zabawny i oryginalny sposób na zaznaczenie swojej odrębności.
Zdjęcie: materiały prasowe inkipinki.pl
Bytom
Kronika idei dla dzieci, czyli rozmowa o biedzie i bogactwie - 21 kwietnia 2011 r (czwartek), godz. 17.00. W spotkaniu wezmą udział: Henryka Krzywonos-Strycharska (działaczka opozycji w okresie PRL, działaczka społeczna, feministka, współautorka książki "Bieda. Przewodnik dla dzieci") oraz dzieciaki z kronikowej Świetlicy Sztuki.Spotkanie poprowadzą: Agata Tecl i Martyna Tecl (koordynatorki projektu).
Kronika idei dla dzieci to nowa odsłona działającej od czterech lat kronikowej Świetlicy Sztuki. To stworzenie przestrzeni przyjaznej rozmowie na tematy ważne dla każdego myślącego człowieka – małego i dużego. Podczas kolejnych spotkań dzieci wspólnie z dorosłymi gośćmi specjalnymi zastanowią się nad tym, co może czyhać w sieci, porozmawiają o biedzie i bogactwie, tolerancji i demokracji, otaczającej przestrzeni, a także zdrowym gotowaniu. Nie zabraknie też rozmowy o tym, co w życiu człowieka najważniejsze.
Do udziału zostali zaproszeni artyści, teoretycy kultury i sztuki, filozofowie i etycy, m.in.: Edwin Bendyk, Henryka Krzywonos-Strycharska, Marek Raczkowski, Magdalena Środa. Podczas każdego spotkania będzie powstawać publikacja, w której punktem wyjścia będą głosy dzieci.
Do udziału w projekcie zapraszamy wszystkie dzieci (i nie tylko), które chcą rozmawiać! Dzieci i młodzież mają głos!
Ze świętami trochę jak z pogodą. Ciężko o nich nie rozmawiać. A może by tak w tym roku chęć dekorowania wyjątkowo zrealizować nie w postaci królika czekoladowego, pluszowego czy – aż strach pomyśleć – żywego, a ilustracji na koszulce, tunice, bluzie, body, spodniach, spódniczce czy… majtkach, a nawet poduszce. Wszystkie te warianty, dodatkowo w różnych wersjach kolorystycznych, proponuje hiszpańska marka BOBO CHOSES w swojej wiosenno-letniej kolekcji. Dla tych z wyjątkowo dużą potrzebą uzasadnionego zakupu należy dodać, że firma ta jest zaangażowana społecznie. Wypuszcza limitowane serie, z których dochód w 100 proc. przeznacza na różne projekty.
Zdjęcie: materiały prasowe BOBO CHOSES
Baśniowe okruszki, Beata Rudzińska, Wydawnictwo Amea.
Baśnie Beaty Rudzińskiej są przykładem mądrych tekstów napisanych piękną polszczyzną. Nie ma w nich banału, nudy, sztuczności, pretensjonalności. Każda baśń jest zajmującą opowieścią, każda opowieść jest o czymś. Nie ma tu słow zbędnych, niepotrzebnych, nie ma pustych ozdobników. Z przyjemnością zanurzyłam się w "Baśniowych okruszkach"...
Zbiorek tworzy sześć baśni. W każdej jest pomysł, jest nastrój, jest też określona nauka. Moją uwagę zwróciły trzy opowiastki. Opowieść o skale jest metaforą nieprzewidywalnego ludzkiego losu: oto wycieńczona lotem gęś ląduje na cudem znalezionej na środku morza skale. Uratowany ptak z wdzięczności zabiera ze sobą malutki odłamek, by w ten sposób umożliwić skale doświadczenie cudów świata. Okruch trafia do arabskiego chłopca Ahmeda i staje się jego talizmanem. Podczas jednej z morskich podróży dorosłego już Ahmeda - statek zaczyna tonąć. Cudem uratowany mężczyzna natrafia na samotną skałę, tę samą, na której wylądowała kiedyś gęś. Nadchodzi pomoc, a Ahmed oddaje skale swój talizman. "W tym maleńkim kamyczku znajdziesz moje plany i marzenia, moje smutki i lęki, moje radości i modlitwy. Oddając ci go, daję ci cząstkę siebie" - mówi na pożegnanie.
Więcej na Ryms.pl
Ewa Skibińska
Firma Menu przygotowała ciekawe i ekologiczne rozwiązanie, mające na celu rozprawienie się z natrętnymi osami. Są one szczególnie irytujące, gdy chcemy spożyć posiłek na świeżym powietrzu i szczególnie niebezpieczne, gdy nasze dzieci bawią się na dworze zajadając się słodyczami. Hałasują, przeszkadzają w jedzeniu, a na dodatek od czasu, do czasu gryzą. Pułapka na osy Organic wabi osy mieszanką cukru i octu. Gdy te dostaną się do środka przez lejkowaty otwór, nie będą mogły wydostać się, dopóki ktoś ich nie wypuści. Pułapka Organic wykonana została z ceramiki i stali nierdzewnej. Skutecznie zwabi i uwięzi znajdujące się w jej otoczeniu osy, nie robiąc im przy tym krzywdy. Tylko czy znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je potem wypuścić?
Zdjęcia: materiały prasowe firma Menu.
“To have a screw loose” w języku angielskim oznacza mieć bzika, a dosadny design tego oryginalnego stolika sprawia, że zastanawiamy się, czy jego autor odwoływał się właśnie do tego idiomu. Mało kto bowiem zdecyduje się na taki mebel. No chyba, że faktycznie poluzowała się mu śrubka, bądź co gorsze w ogóle gdzieś się zgubiła. W takim wypadku trzeba jak najszybciej ją zastąpić, a stolik słynnego projektanta Eero Aarnio nadaje się do tego idealnie. Siedząc przy nim będziemy mogli poczuć się, jak Alicja w Krainie Czarów, a wszystko to przez zachwiane proporcje. Dojdziemy też do wniosku, że albo śrubkę zgubił jakiś olbrzym, albo jesteśmy małymi krasnoludkami. Tak, czy siak, na pewno będzie ciekawie.
Zdjęcie: materiały prasowe Eero Aarnio.
Jeżyk kolorowy do spinaczy biurowych z przyjemnością zamieszka na twoim biurku. Ten leśny przyjaciel o magnetycznych skłonnościach przyciąga spinacze i inne metalowe przedmioty o adekwatnych rozmiarach. Dozi, bo tak mu na imię, występuje w 3 odmianach: różowej, zielonej i czarnej. Jest małomówny, ale dobrze wykonuje swoją robotę. Przyda się w utrzymywaniu porządku i dotrzymywaniu towarzystwa. Nawet zostawiony sam sobie, całkiem dobrze się trzyma. Jeżyk Dozi jest do kupienia między innymi na stronie producenta i w polskich sklepach internetowych.
Zdjęcia: materiały prasowe Alessi.
Warszawa
Kursy "Twój Robot" to nauka budowy i programowania robotów w formie doskonałej zabawy. Zajęcia są dla dzieci od (7-12 lat) oraz młodzieży od (13-16 lat). Kursy TwojRobot zostały utytułowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej Miejscem Odkrywania Talentów.
Na każdych zajęciach dzieci otrzymują ciekawe zadania do wykonania np. robot odszukujący złóż słodkiej wody na Marsie. W tym celu dzieci muszą zbudować robota, zamontować odpowiednie czujniki i zaprogramować go tak aby samodzielnie wykonał zadanie podjeżdżając i badając zbiorniczki z cieczami. Tak skonstruowane zajęcia wyzwalają u kursantów prawdziwą „burzę mózgów”, niespotykaną na innym rodzaju zajęć. Warsztaty rozwijają zdolności wizualno- przestrzenne, wyobraźnie i umiejętności logicznego myślenia. Dzieci współpracując w grupach nauczą się budowania i programowania robotów.
Skrzydlak, David Almond, Wydawnictwo Zysk i S-ka.
Dzięki wydawnictwu Zysk i S-ka polscy czytelnicy mają okazję poznać "Skrzydlaka" Davida Almonda (albo odświeżyć sobie, wcześniej książkę wydało wyd. Prószyński i S-ka). David Almond jest tegorocznym laureatem Nagrody im. H. Ch. Andersena, zwanej też Małym Noblem.
Skrzydlak to ktoś z pogranicza jawy i snu, jest trochę jak sowa, trochę jak anioł. Michael odkrywa go w starym, rozpadającym się garażu, stojącym koło domu, do którego przeprowadziła się rodzina chłopca. Znajduje go w dość niezwykłym momencie. Mała, nowo narodzona siostra Michaela ma chore serce, jest bardzo słaba, co kilka dni trafia do szpitala. Słaby, bo wycieńczony fizycznie jest też Skrzydlak: słabnie z głodu, cierpi z powodu reumatyzmu, jest sam. Michael początkowo nie wie, czy Skrzydlak jest tworem jego wyobraźni czy też kimś prawdziwym. Niezwykłą istotę poznaje też nowa koleżanka chłopca - mieszkająca po sąsiedzku Mina. Oboje postanawiają pomóc Skrzydlakowi, przenoszą go w bezpieczniejsze miejsce, przynoszą jedzenie (a smak ma dość niezwykły: je myszy, pająki, ale lubi też chińskie jedzenie i piwo!) i lekarstwa. Nowy znajomy stopniowo odzyskuje siły. Odwdzięcza się w sposób, który dla Michaela jest największą nagrodą: odwiedza w szpitalu siostrę chłopca, otacza ją opieką podczas trudnej operacji i sprawia, że mała odzyskuje siły i zdrowie.
Więce na Ryms.pl
Ewa Skibińska
Totem Tee jak na produkt firmy Kidsonroof przystało zapewnia ekologiczną zabawę na najwyższym poziomie. Ponad 150 elementów składa się w jedno drzewo ozdobione owocami, ptaszkami i grzybkami. Wszystkie elementy można dowolne łączyć ze sobą w różne konfiguracje. Dziecko może stworzyć własne drzewko i ozdobić nim swój pokój. Żeby było zabawniej, na poszczególnych częściach zabawki znajdują się ukryte wiadomości. Totem Tree pobudza kreatywność i stymuluje twórcze myślenie. Gdy konstrukcja znudzi się dziecku, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rozebrało ją i zbudowało ponownie w inny, ciekawszy sposób. Totem Tree wykonano z recyklingowanej i podlegającej recyklingowi tektury. Produkt przeznaczony jest dla dzieci powyżej 7 roku życia.
Zdjęcie: materiały prasowe Kidsonroof.
Pierwsze modele płaszczy Burberry powstały ponad 150 lat temu. W 1880 r. Thomas Burberry po raz pierwszy skroił je z wynalezionego przez siebie nieprzemakalnego, oddychającego materiału – gabardyny. W 1924 roku opatentowano znak rozpoznawczy – słynną kratę. Od tamtych lat wciąż powracają, a kolejne ich odsłony prezentują jedynie dyskretne zmiany. Klasyczne do bólu. A jednak wciąż interesujące i pożądane. Być może właśnie dlatego. Podobno bardziej podoba nam się to, co dobrze znamy. Tutaj wersja kolorystyczna tak bardzo lubiana przez dziewczynki, a już niekoniecznie przez ich mamy. W tym przypadku jednak większość mam ucieszyłby wybór córki. A pewnie sama też chętnie wskoczyłaby w większy rozmiar. Dni odpowiednich do noszenia trenczy u nas coraz mniej, więc nosić póki nie za gorąco, bo potem pozostanie już tylko oczekiwanie na deszcz.
Zdjęcie: materiały prasowe Burberry

